« Io's Shadow on Jupiter | Home | Hear birds communicate without using their beaks »

September 26, 2020

'Early Hour' — Wislawa Szymborska

 

I'm still asleep,
but meanwhile facts are taking place.
The window grows white,
the darknesses turn gray,
the room works its way from hazy space,
pale, shaky stripes seek its support.
By turns, unhurried,
since this is a ceremony,
the planes of walls and ceiling dawn,
shapes separate,
one from the other,
left to right.
The distances between objects irradiate,
the first glints twitter
on the tumbler, the doorknob.
Whatever had been displaced yesterday,
had fallen to the floor,
been contained in picture frames,
is no longer simply happening, but is.
Only the details
have not yet entered the field of vision.
But look out, look out, look out,
all indicators point to returning colors
and even the smallest thing regains its own hue
along with a hint of shadow.
This rarely astounds me, but it should.
I usually wake up in the role of belated witness,
with the miracle already achieved,
the day defined
and dawning masterfully recast as morning.

 

 

 

September 26, 2020 at 02:01 PM | Permalink


Comments

You can't go wrong with the original!
(Plus, it seems that the poem was actually written in 5 stanzas)

Wczesna godzina - Wisławy Szymborskiej

Śpię jeszcze,
a tymczasem następują fakty.
Bieleje okno,
szarzeją ciemności,
wydobywa się pokój z niejasnej przestrzeni,
szukają w nim oparcia chwiejne, blade smugi.

Kolejno, bez pośpiechu,
bo to ceremonia,
dnieją płaszczyzny sufitu i ścian,
oddzielają się kształty,
jeden od drugiego,
strona lewa od prawej.

Świtają odległości między przedmiotami,
ćwierkają pierwsze błyski
na szklance, na klamce.
Już się nie tyloo zdaje, ale całkiem jest
to, co zostało wczoraj przesunięte,
co spadło napodłogę,
co mieści się w ramach.
Jeszcze tylko szczegóły
nie weszły w pole widzenia.

Ale uwaga, uwaga, uwaga,
dużo wskazuje na to, że powracają kolory
i nawet rzecz najmniejsza odzyska swój własny,
razem z odcieniem cienia.

Zbyt rzadko mnie to dziwi, a powinno.
Budzę się zwykle w roli spóźnionego świadka,
kiedy cud już odbyty,
dzień ustanowiony
i zaranność mistrzowsko zmieniona w poranność.

Posted by: MAO | Sep 29, 2020 10:14:32 AM

Post a comment